Doby gracz – tak o sobie mówił, od kilku lat żył w rytmie, który sam sobie narzucił. Pracował jako grafik, miał sporo wolnego czasu i wieczorami otwierał Tindera. Platforma stała się jego głównym polem łowów. Przeglądał profile, wrzucał dowcipne komentarze, wdawał się w flirciarskie rozmowy, wymieniał się numerami i spotykał z kobietami. Czasem trwało to tydzień, czasem tylko jedną namiętną noc. Często zmieniał partnerki – blondynki, brunetki, te nieśmiałe i te bardzo odważne. Miał wrażenie nieograniczonych możliwości. Jedna kobieta poznana na wątku o książkach, druga przez memy, trzecia po gorącej dyskusji o podróżach. Był łatwy, intensywny, ale powierzchowny. Kuba brał stud pills, podrywał i zmieniał kobiety jak koszule. Miał już swoje sprawdzone techniki. Potrafił utrzymywać erekcję godzinami, zmieniać pozycje, które rozpalały je do czerwoności. Jedna noc z nim kończyła się zwykle wielokrotnymi orgazmami partnerki i jego satysfakcją z bycia tym lepszym od jej poprzednich partnerów. Ale rano pakował się i znikał. Nie szukam niczego poważnego – powtarzał, a stud pills dawał mu kolejne możliwości. Do czasu. Poznał Lenę przez wspólny wątek o filmach. Komentarz pod jej postem przerodził się w prywatną rozmowę, potem spotkanie na kawie. Lena była inna – bystra, z poczuciem humoru, ale też z pewną rezerwą. Nie dała się od razu zaciągnąć do łóżka. Rozmawiali godzinami, śmiali się, spacerowali. Czuł, że coś się zmienia. Kiedy wreszcie trafiła do jego mieszkania, atmosfera była naelektryzowana. Lena była namiętna, ale wymagała więcej niż tylko techniki. Chciała bliskości, spojrzenia w oczy, powolnego budowania napięcia. Tamtej pierwszej nocy Dobry gracz pokazał wszystko, czego nauczył się zmieniając kobiety, czuł się jak król – doświadczenie z wieloma kobietami procentowało. Ale po wszystkim, kiedy leżeli spoceni, Lena powiedziała cicho: Wiem, że często zmieniasz kobiety. Widziałam, jak aktywny jesteś. Chcę więcej niż jednej nocy. Te słowa uderzyły mocniej niż młot pneumatyczny w łeb. Zaczęli spotykać się regularnie. Lena nie była kolejną zdobyczą. Wymagała otwartości, rozmów o przeszłości, o tym dlaczego tak łatwo zmieniał partnerki. Jednak on opowiadał jej o pustce, jaką czuł po każdej kolejnej nocy, o tym jak stud pills dawał mu iluzję wolności, ale zabierał możliwość prawdziwej bliskości. Ich związek ewoluował. Z czystej techniki przeszedł w coś głębszego. Lena uczyła go patrzeć jej w oczy podczas penetracji, szeptać czułe słowa między sprośnymi. A ten brał ją na stole w kuchni, pod prysznicem, na balkonie późnym wieczorem. Czasem delikatnie i tantrycznie, czasem dziko i mocno, tak jak lubiła. Nauczył się słuchać jej ciała jeszcze lepiej – aż tracił zmysły. Z czasem coraz mniej spędzał czasu w poszukiwaniu nowych kobiet. Lena wypełniła tę przestrzeń. Ich relacja stała się pełna – namiętna, szczera, zabawna. Często rozmawiali o tym, jak łatwo było mu zmieniać kobiety, i jak bardzo się cieszy, że to się skończyło. Lena pomogła mu zrozumieć, że prawdziwa satysfakcja nie leży w ilości, ale w jakości i głębi. Ale on wciąż miał ogromne doświadczenie i wiedzę, ale teraz używał jej tylko dla jednej kobiety – tej, która go ujarzmiła. Dziś uśmiecha się, wspominając tamten okres. Gdy brał stud pills często zmieniał kobiety – to było jego dawne życie. Lena pokazała mu, że jedna kobieta, która naprawdę pasuje, jest warta więcej niż setki przelotnych przygód. Ich miłość jest gorąca, stabilna i pełna eksperymentów.. Znalazł wszystko w jednej kobiecie. Ich historia trwa – pełna śmiechu, namiętności i codziennej czułości.